niedziela, 14 kwietnia 2013

Rozdział #12

                                  **w Wielkanoc każdy spotkał się ze swoją rodziną **
                                                 ,,Oh,my baby ! ''

     Był to już piąty dzień kwietnia.Na dworze stawało się coraz cieplej , a na drzewach zaczęły pojawiać się pierwsze liście.Ogródek dziewczyn był pełen różnych kwiatów.Jednak ten dzień był bardzo ciepły , więc czas był założyć lżejsze ubrania .Akurat dziś chłopcy wracają na krótką przerwę od trasy koncertowej.
Gdy już chłopcy dotarli pod dom dziewczyn , bardzo się ucieszyły ,że ich widzą.Lana oraz Niall wybrali się na spacer po okolicy.Między nimi rozkwitała długa , piękna miłość.Oboje nie mogli bez siebie żyć.
Lana 
W pewnej chwili chłopak zemdlał.Dziewczyna nie wiedziała co robić.Zadzwoniła natychmiastowo po karetkę.Ratownicy przekazali jej ,że chłopak zasłabł.Będąc w szpitalu  lekarze nie wiedzieli dlaczego stracił przytomność. Niall dostał odpowiednie leki. Chłopak musi odpoczywać i regularnie jeść.
                                     *w domu*
-Dziękuję Ci bardzo kochanie.Może za kilka tygodni wyjedziemy np. na Florydę ?-powiedział nieco osłabiony chłopak.
-Jasne . - odpowiedziała uśmiechnięta Catty.
Do domu wrócili Jessica reszta chłopców. Widać było ,że Zayn oraz Jessica się pokłócili ; znów ,ale Lana wolała nie rozciągać tematu . Udawała więc ,że nic nie widzi.Jessica odepchnęła Zayn'a i poszła do łazienki.Lana starała się otworzyć drzwi ale nic z tego. - Kurde , znowu się obrażasz bez powodu.Mam tego dość-powiedział Zayn i wyszedł z domu. Catty nie chciała tam dłużej stać więc poszła.Po upływie kilku godzin wyszła z łazienki zapłakana dziewczyna . Podbiegł do niej Liam.
Przytulili się nawzajem.Przez chwilę Jess poczuła się jak w ramionach Zayn'a.Gdy jej były chłopak wszedł do pokoju , w którym się ściskali , Zayn poczuł nienawiść zarówno do Liam'a jak i Jessici .
-Teraz z innym , tak ? Pamiętasz jak 'niby' cię zdradziłem ? Teraz ja czuję to samo co ty wtedy.-powiedział płaczącym głosem Zayn.
-Szczerze mówiąc to od tamtego wydarzenia nigdy nie czułam się przy tobie bezpiecznie!-krzyczała Jess.
,,Jeszcze dziś rano miałem dziewczynę'' - pomyślał chłopak .Czuł się jakby ktoś wbił mu nóż w serce.
Gdy dziewczyna położyła się do łóżka , i powoli zasypiała.Zayn tymczasem spakował swoje rzeczy i zostawił Jess liścik :

,,Kochanie wiesz ile dla mnie znaczysz.Dlaczego się na mnie obraziłaś?
Moje serce należy tylko do ciebie.Jeśli chcesz ,żebym się wyniósł ;
wyniosę się .Uwielbiam Cię.Jesteś dla mnie całym światem.
Gdy do mnie dzwonisz to jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi.
Gdybyśmy zaszli daleko , byłbym wspaniałym tatą.
Proszę wróć do mnie Zayn. ''

Gdy to napisał , spakowany w walizkę wyszedł i pojechał do Bradford , do rodziny.Rano , Jessica przeczytała liścik od Zayn'a. ,, palant'' - pomyślała czytając pierwsze zdania.Jednak im więcej słów czytała tym więcej łez jej napływało do oczu.Wysłała mu sms ,,musimy pogadać.''Catty wolała nie pytać co się stało ,czy sobie przebaczyli bo wiedziała ,że Jessica wtedy jeszcze bardziej się denerwuje.
Chłopak przyjechał.Spojrzeli sobie w oczy , po czym Jessica spuściła głowę na dół.
-To jak robimy?-zapytała dziewczyna.
-Od początku .-odpowiedział Malik.
-Together .-powiedziała Jessica
-Forever-dodał chłopak , po czym przytulili się.





//Susannah Nandos , Zuzanna


Chciałabym ,aby pod rozdziałami było ok. 10 komentarzy.To by mi jeszcze bardziej umiliło pisanie , bo będę wiedzieć ,że ktoś to czyta.Piszcie jeśli macie blogi , mogę zaobserwować  : )




























4 komentarze:

  1. hmm...jak tak teraz myśle to fajny był by romans Jess z Liamem ;)
    Pozdrowionkaa <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie takie zwroty akcji świetnie piszesz życzę weny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie , chce nastepny =))

    OdpowiedzUsuń