,,Larry-It is true ? -Yes!''
Wstałem dziś o świcie , zjadłem śniadanie a potem obudziłem resztę chłopców , aby się nie spóźnili na samolot.Spakowałem do walizki ostatnią koszulkę i parę skarpetek.Pocałowałem Lanę i Jessicę w policzek , po czym delikatnie zamknąłem drzwi od domu.Gdy już byłem z chłopakami w samolocie zaczęliśmy rozmawiać o sprawie ,o której Louis ciągle wspomina - Larry . Bardzo lubię Louis'a , ale jak już mówiłem - Nie jestem z nim w związku.Wiele fanek tzw.,,Larry Shipper'' wierzą w naszą miłość . Jakbyśmy powiedzieli prawdę byśmy je zawiedli , więc wolę przystanąć na tym co jest teraz - niepewna miłość.Wracając do podróży ; wylądowaliśmy w Los Angeles. W LA na koncercie jakaś fanka krzyknęła ,,Jeśli Larry nie jest prawdą to się zabiję!!''.Mówiła to bardzo przekonująco.Po koncercie ta wypowiedź nie dawała mi spokoju.Poszedłem do parku , niedaleko naszego hotelu . Usiadłem na ławce i rozkoszowałem się ciszą.Kocham takie miejsce gdzie poza moimi myślami nie słychać nic innego. Bałem się ,że gdybym się przyznał się że jestem z Louis'em , moja mama by się załamała , a przecież tego nie chcę ; bardzo ją kocham.Późną nocą wróciłem do hotelu . Zauważyłem ,że chłopcy są na basenie . Nie pozostawało mi nic innego jak tylko dołączyć się do nich.Ściągnąłem ubrania , pozostając w kąpielówkach.Wziąłem ręcznik oraz klapki.Przysiadłem na skraju basenu , po czym wskoczyłem do wody.
Po chwili Louis wziął mnie na barana.Nieco się przestraszyłem.Wrzucił mnie do wody . Gdy już wynużyłem głowę pomyślałem ;
- Znowu ja i Louis.Spędzam z nim za dużo czasu.
Starałem się utrzymać kontakt z Liam'em , lecz on nie jest jak Louis ;zabawny i żartobliwy.Oczywiście też go bardzo lubię ale on jest zbyt miły i ostrożny.Choć raz mógłby mi zrobić krzywdę bądź jakiś żart.
Gdy byłem już śpiący wyszedłem z wody , i wytarłem włosy.Lou podszedł (jak na złość) i pomógł mi się wytrzeć.To mnie nieco zdenerwowało - kolejna 'oznaka' Larry'ego .Wchodząc do łazienki byłem nagi , zakryty w pasie ręcznikiem.Wszedłem pod prysznic i zdjąłem ręcznik .Nagle Lou otworzył drzwi i zaczął się śmiać jak mnie ujrzał . Rzuciłem w niego kapciem i wyszedł.Chciałem mu wyjaśnić ,że musimy się nieco 'ukrywać' , ale boję się jak na to zareaguje. Najbardziej się bałem ,że stwierdzi ,że chcę z nim zakończyć przyjaźń.Musiałem to zrobić więc wysłałem mu esemesa ; wolę pisać trudne sprawy niż mówić to w prost.
W SMS było napisane :
Musimy ukrywać naszą wielką przyjaźń.Nie to ,że ciebie nie lubię , bo lubię Cię bardzo.Chodzi mi o to ,że wstydzę się to wyjawić rodzicom jak i światu.(wiem ,że jesteś w pokoju obok ,ale to szczegół)
Gdy wyszedłem z łazienki spojrzałem na Louis'a.Lecz on spuścił głowę na dół.Nie miałem ochoty na żadne ostrzejsze rozmowy ,więc wszedłem do łóżka.Przykryłem się kołdrą i zamknąłem oczy.Jednak nie mogłem zasnąć.Miałem wyrzuty sumienia.Nie wytrzymałem i podszedłem do niego.-Co jest Lou , nie lubisz mnie ? -zapytałem nieco wstydliwym głosem.
-Lubię ,ale czy naprawdę nie możemy przebywać ze sobą?-odpowiedział.Cichutko odpowiedziałem ,,Możemy'' i dalej poszłem spać.Czułem się lepiej.Lżej mi się zrobiło.Poprawiłem włosy i zgasiłem lampkę.
//Zuzanna , Susannah Nandos
Jak się dodaje "reakcje"? :)
OdpowiedzUsuńNajlepszy. <33
xx
Układ strony , Edytuj post i tam powinny ci się wyświetlić ; )
Usuń/Susannah Nandos
Nie mogę się doczekać następnegoo, super!
OdpowiedzUsuńLaxness Stylinson <3
Dziękuję : )
UsuńNie mogę się doczekać następnegoo, super!
OdpowiedzUsuńLaxness Stylinson <3