Z punktu widzenia Lany
Gdy dziś wstałam już zaczęłam tęsknić za chłopcami.Było to dla mnie z jednej strony dziwne , ponieważ byłyśmy z Jessicą zwykłymi osobami a teraz już na niektórych kanałach pokazują zdjęcia moje i Jess. Boję się ,że mogą o nas zapomnieć.Cieszę się ,że Jessica spotkała Zayn'a . Przez nią poznałyśmy cały zespół. Wymienialiśmy się wspólnymi emocjami , zachowywaliśmy się wobec siebie jak bardzo dobrze znani przyjaciele.Co prawda mam ich numery telefonów , ale to zupełnie co innego niż spotkanie na żywo.Nigdy nie przestanę chodzić na koncerty i krzyczeć ,,Kocham Was!'', lub kupować z nimi gadżety.A tych dni nigdy nie zapomnę.Wracając do ranka; robiąc makijaż zauważyłam nasze wspólne zdjęcie.Ono kompletnie zabrało mi równowagi.Zaczęłam popłakiwać .Szybko mi to przeszło , ponieważ Jessica postanowiła że pójdziemy do niezwykłego centrum handlowego - Harrods ,które jest w dzielnicy zwanej ,, Knightsbridge''. Ponoć to centrum oświeca ok.1500 małych żarówek.Wyszłyśmy z naszego nowego domu.Zadzwoniłyśmy po taksówkę ,która nas podwiozła do Oxford Street , głównej ulicy Londynu.Kolejny raz spojrzałyśmy na ruchliwą ulicę oraz Big Ben .Popatrzyłyśmy na zegar ,którego wskazówki ruchliwie się poruszały.Nastało południe.Po raz pierwszy jechałyśmy popularnym dwu-piętrowym ,czerwonym autobusem.Zawiózł nas prosto pod centrum handlowe.Wyglądało zaskakująco.Na zdjęciach wygląda zupełnie inaczej niż na żywo.Zrobiłyśmy spore zakupy.W galerii była wystawa obrazów , pewnej włoszki . Jej prace były zaskakujące.Namalowani ludzie wyglądali jak prawdziwi , tak samo zwierzęta . Wyglądało jakby się do nas zbliżały.W sklepie Burberry natrafiłyśmy na wyprzedaż -50%.W sklepie było pełno kobiet , a wszystkie przymierzalnie były zajęte.Kupiłyśmy ubrania patrząc tylko na rozmiar.Po wyjściu ze sklepu powróciło powietrze.W Burberry było strasznie gorąco, a niektórzy mieli katar i kaszel.Byłyśmy odrobinę głodne ,więc znalazłyśmy stoisko z mrożonymi jogurtami.Wybrałyśmy swoje ulubione smaki.Bardzo nam smakowały.Później powróciłyśmy do zakupów.Była już godzina 18:10.Powoli zmierzałyśmy do drzwi wyjściowych.Autobusem powróciłyśmy do domu.Przymierzyłyśmy nowe ubrania i dodatki ,które zakupiłyśmy.Rozmiary w Burberry wybrałam idealne .Jessica również kupiła ,ubrania w których wyglądała pięknie.Wskoczyłyśmy do łóżek.Postanowiłyśmy ,że dziś zrobimy ,,Babską Noc '' . Włączyłyśmy muzykę i w salonie zaczęłyśmy szalone tańce.Nie zabrakło też malowania paznokci.Około 24:00 byłyśmy zmęczone.Sprawdziłyśmy czy są dostępni na Skype.Niestety nic z tego.Pewnie byli czymś zajęci.A raczej mamy taką nadzieję.Robiłyśmy sobie też zdjęcia.O 01:00 nad ranem ubrałyśmy piżamy i zmyłyśmy makijaż . Zabawiałyśmy się w karaoke. Nie było najgorzej.Co prawda umiem śpiewać , lecz w porównaniu do Beyonce czy Ellie Gouldnig jestem kiepska .Jessica ma ładny , delikatny głos gdy śpiewa.Bardzo dobrze szło jej w piosence Pink -Try . Ja poddałam się piosence Gabrielli Aplin -Please Don't Say You Love Me . Do godziny 03:00 nad ranem słuchałyśmy piosenek One Direction . Niestety ,ale po 8 piosence zasnęłyśmy , a po głowach chodziły nam piosenki naszego ukochanego zespołu !
~Zuzanna

Lana & Jessica
Ten rozdział opisywał ulice Londynu.Mam nadzieję ,że się spodoba <33
PS:Przepraszam za małe litery , nie wiem jak to się stało ;c
PS:Przepraszam za małe litery , nie wiem jak to się stało ;c
Świetne! <3 U mnie też czasem robią się małe litery, to strasznie denerwuje.
OdpowiedzUsuńxx
No , nie wiem dlaczego to się dzieje ;c
OdpowiedzUsuńświetny rozdział!
OdpowiedzUsuń