piątek, 29 marca 2013

Rozdział #9

                                                  ,,Hi , I'm Larry Shipper''
Wszyscy(prawie) obudzili się w salonie na kanapie i fotelach.Harry i Niall się ze sobą pogodzili.Za oknem padał deszcz , i było pochmurnie.
-Popatrz jak Harry słodko śpi-powiedziała Lana.
-Bardzo , pięknie-odpowiedziała Jessica i zaczęła go łaskotać.
Harry obudził się z uśmiechem na twarzy.Dziewczyny poszły do łazienki ubrać się , uczesać i zrobić makijaż.
Tymczasem chłopcy przygotowali dla nich ciepłą czekoladę z bitą śmietaną.Przyjaciółki były mile zaskoczone , usiadły do stołu i zaczęły pić czekoladę, gdy Liam zaczął mówić:
-Przykro nam ,ale niedługo znów ruszamy w trasę.Dokładniej to za 5 dni , a wrócimy za miesiąc.Mamy do okrążenia Australię,Anglię,Irlandię,Szkocję,USA,Holandię i Niemcy.
Dziewczyny posmutniały , lecz nie chciały tracić humoru.
Wyciągnęły więc hennę i zaczęły malować sobie po rękach.
Później stało się to świetną zabawą .
-Wasze autografy , proszę - powiedziała Jessica i w błyskawicznym czasie miała na ręce podpis każdego z chłopców.Po południu ,gdy deszcz jeszcze lekko kropił
postanowili wybrać się na miasto coś zjeść.
^Jessica ^
Droga nie była prosta , bowiem fanki biegły za chłopcami . Po długiej ucieczce znaleźli się w przytulnej kawiarence.Zajęli tam stół na końcu korytarza , po czym czekali aż dostaną swoje zamówienie.Długo już czekali na jedzenie , a więc zaczęli się bawić.
-Kto najlepiej całuje - oświadczył Louis , po czym wszyscy się zgodzili . Najpierw Lana z Harrym,Zaynem,Louisem i tak dalej aż doszło do Louis'a i Hazzy. - Larry istnieje-pomyślały dziewczyny uśmiechając się do siebie.Ciekawość dziewczyn jednak wygrała ,  zapytały więc o Larry'ego.A po chwili usłyszały odpowiedź ; - Jakby to wam wyjaśnić...Bardzo lubię Harry'ego ,ale nie jestem z nim w poważnym związku , jesteśmy wolni-mówił Louis ,uśmiechając się do kelnerki.-Kłamiecie ,nie chcecie się ujawnić!-podniosła głoś Jessica.Ale chłopcy już nic nie mówili , by nie wywołać kłótni.Pod wieczór dotarli do domu , Lana znów zapytała -To wtedy kto wymyślił Larry'ego , wasze zdjęcia nie są zbiegiem okoliczności !-powiedziała . -Może tak , może nie . Jesteście zbyt młode by tego słuchać.-powiedział Harry.Liam zauważył ,że powoli roztacza się 'wojna' , zmienił temat , począwszy od filmu,,Toy Story''.Około wpół do północy , chłopcy zasnęli jedyne dziewczyny nie mogły zasnąć.
-Lana , przecież oni naprawdę coś do siebie czują.Jest na to pełno dowodów.Wstydzą się nas .-szeptała do Jess. - Nie martw się wyjaśnią nam to wkrótce-pocieszała ją Jessica.


Ten rozdział troszkę krótszy , zacznę dodawać tytuł do każdego z rozdziałów i zacznę dodawać zdjęcia.
Wesołej Wielkanocy ;*

//Zuzanna

czwartek, 28 marca 2013

Rozdział #8

                                                         ,,It's not your fault''
Jessicę obudziło lekkie drgnięcie po jej ramieniu. Otworzyła powoli niebieskie oczy. Ujrzała twarz Zayn'a. Na jej buzi  ukazał się sympatyczny uśmiech.Chłopak położył swoją dłoń na jej policzku.
    - Witaj kochanie , cieszę się że cię widzę. - powiedział
Dziewczyna nie pamiętając swych ostatnio wylanych łez , przytuliła go mocno.Powoli zaczęła wstawać z łóżka. Włożyła kapcie i poszła do kuchni. Za oknem zobaczyła piękną,słoneczną  pogodę.Nalała ostrożnie do szklanki sok pomarańczowy.Chwilę potem   podeszła do niej  Lana. Jessica zaczęła się dopytywać jak to się stało ,że Zayn przyjechał.
-Nie tylko on , reszta chłopaków poszła po zakupy. Widziałam jaka jesteś smutna więc zadzwoniłam. On natychmiast się zgodził.
Jessica przytuliła przyjaciółkę , a po chwili przyszła reszta chłopców.Po upływie 2 godzin Harry złapał Lanę za rękę i zaprowadził na taras.Zrzucił ją z niewielki wysokości prosto na materac , wyłożony w ogrodzie.Niespodziewanie kolega Harry'ego wypuścił swojego psa ze smyczy.Lana zaczęła krzyczeć , bowiem bardzo bała się psów , szczególnie tych większych.Harry wybiegł z domu na pomoc.Dziewczyna miała pełno ran na twarzy. Niall i cała reszta się zbiegli.Zawiadomili karetkę. Niall'owi zaczęły lecieć łzy.
        -Harry, coś ty z nią zrobił ? - zapytał Niall.
                             -To nie moja wina...To mój kolega-Tom , wypuścił psa ,amstafa .Przykro mi , nie wiedziałem ,że furtka jest uchylona...- mówił klepiąc smutnego chłopaka po plecach.
Przyjechała karetka , zabrała Lanę.Za nią pojechali chłopcy i Jessica.Po zszywaniu  ran  Lana mogła się spotkać.
                            -Co się stało ? Gdzie jest Niall ? -zapytała Lana
             - Pies cię zadrapał.Na twarzy masz 8 szwów.Niall czeka przy sali .Później ci opowiem całą resztę.-mówiła Jessica.
Harry czuł się winny za całą tę sytuację.,,Dlaczego ja to robiłem ?''-rozmyślał.
Po paru minutach do Lany wstąpił Niall . Pocałował Lanę w policzek.Zabrał ją do baru , który znajdował się w szpitalu.
             -Dwa razy Kawę , poproszę -powiedział chłopak do sprzedawcy
Usiedli na krzesła i zaczęli pić kawę , a przy tym Niall opowiadał wszystko co się zdarzyło.Wracając w stronę sali usta Niall'a zbliżyły się do ust Lany.,,Od dawna na to czekałem''-rozmyślał chłopak.Pocałowali się , na policzkach Lany zagościły rumieńce.
Do pary podeszła lekarka - Możesz jechać do domu , tylko uważaj na siebie-powiedziała.
Niall podniósł Lanę i zawiózł ją pod dom.
-W tych szwach nawet ci do twarzy - powiedział , przybliżając kolejny już raz jej usta do swoich
Dziewczyna uśmiechnęła się i położyła się z chłopakiem na blacie w kuchni.Po chwili wszedł Liam.Nie co go to zdziwiło , jedynie się uśmiechnął na widok całujących się przyjaciół , wziął z szafki popcorn i poszedł uszczęśliwiony do salonu wraz z Louis'em oglądać ,,Titanic'a''.Jessica opatuliła Harry'ego i Zayn'a , poszli do ogrodu skakać na trampolinie.
Po chwili Lana usnęła.Chłopak położył ją delikatnie na nogach Louis'a i Liam'a i poszedł do sklepu po lody. Gdy Niall już wrócił , i wiedział ,że Lana jest w głębokim śnie  zawołał
Harry'ego z podwórka i zaczął z nim rozmowę .
         -Co ty chciałeś jej zrobić ?- zapytał Niall
        -Pożartować z nią , nie wiedziałem ,że to się tak skończy...-odpowiedział zmieszanym głosem,po czym poszedł do łazienki.Jessica zaczęła biec za Harry'm , widząc jego załzawione oczy.
-Zaczekaj ! - zawołała Jess
-Co?!Znowu chcesz porozmawiać o wydarzeniu z Laną ? -zapytał zdenerwowany
-Nie,chcę tylko zapytać co u ciebie słychać ,bo nie wyglądasz dobrze.-powiedziała Jessica
Zaprowadził dziewczynę pod drzwi łazienki , złapał za rękę i zaczął mówić :
-Czuję się za to winny , ale jak ktoś mi o tym przypomina denerwuję się.-mówił załzawionym głosem
-Nie płacz , proszę! To był tylko przypadek .Tylko błagam nie kłóć się z Niall'em!-powiedziała i przytuliła go mocno.

~Zuzanna <3 Wesołych Świąt Wielkanocnyhc ;*
Edytowane 02.04 . 2013 r. , ponieważ sama nie rozumiałam tego rozdziału ;3





czwartek, 14 marca 2013

Rozdział #7

                                                        ,,You do not know how I feel! You made me cry''
O świcie dziewczyny wstały , czuły się bardzo dobrze ,pełne życia i szczęścia.Usiadły na kanapie, co chwila się do siebie uśmiechały.Włączyły telewizję , zobaczyły zdjęcie Zayn'a , który namiętnie przytulał jakąś dziewczynę.Dziewczynom zrobiło się bardzo smutno , dynamicznie ich humor i szczęście zniknęło.Szczególnie Jessica , nie wiedziała ,że on może być aż tak nie miły.Jessice nagle przed oczami ukazały się jej najpiękniejsze chwile przeżyte na widowni , za czasów gdy była fanką  , ale ukazały się też momenty z Londynu , tam gdzie się zbliżyli do siebie.Nie mogły uwierzyć ,że przez tak krótki czas mogło się to zmienić.W mgnieniu oka wszystkie ich łzy ze szczęścia się zastopowały.Były załamane.A jeszcze nie tak dawno Zayn mówił jej ,że ją kocha , bardzo lubi...
Obtarła oczy z łez , po czym wzięła do ręki komórkę i czekała na jego telefon. ,, Czy jeszcze go  zobaczę, ujrzę jego roześmianą twarz i usłyszę jego głos ? '' - rozmyślała . Co by było gdyby nie pojechały do Londynu ? - żyły by zwyczajnie , bez miłości i troski.Teraz nie wie ,czy jeszcze ktoś ją pokocha , tak jak on.Widocznie chłopak chciał się zabawić , dziewczęcymi uczuciami.Nad Londynem zaczęła się ulewa . Wszyscy mieszkańcy uciekali , i chowali się pod budki sklepów , a inni wsiadali do autobusu.Lana na chwilę wyszła do sklepu po herbatę.Było jej smutno , co prawda nikt jej nie zranił ,ale ktoś złamał serce jej przyjaciółce.Czuła obrazę co do Zayn'a .Gdy otworzyła drzwi , Jessica siedziała pod drzwiami , ocierała łzy chustką a cały jej makijaż się rozmazał.Jej ręce co chwila drżały , od czasu do czasu pochlipywała . Lana nie mogła dłużej patrzeć na przyjaciółkę.Usiadła przy niej i ją mocno uściskała . Przes video-chat dzwonił Niall . Pytał co u nich słychać , nastąpiła cisza , po czym Jessica drżącym głosem odpowiedziała o całej , tej przykrej sytuacji. Niall pocieszył ją , i obiecał że porozmawia z Zayn'em. Ta wiadomość natychmiastowo przywróciła humor ,ale Jessica nadal spoglądała na ich wspólne zdjęcia . ,, To tylko kilkadziesiąt kilometrów dzieli nas od siebie , a jednak . Nawet jak byliśmy od siebie oddaleni to łączyła nas miłość.A jedna chwila zepsuła dosłownie wszystko''- rozmyślała.
Cały ten dzień był ponury i smutny , szczególnie dla nich.Pod wieczór zadzwonił telefon , oczekiwany przez cały dzień.Przywitali się , a Jess wciąż płakała . Gdy mówiła o całej sytuacji , zaczęła podnosić głos aż doszło do krzyku.Rozmowa ta nie była zbyt miła . Zayn nic o tym nie słyszał , dziewczyna wysłała mu zdjęcie.Chłopak spokojnym głosem oznajmił ,że nie był trzeźwy . Nie panował nad sobą , ani nad swoimi uczuciami.Zrobił kilka zdjęć z pewną kobietą , które w mgnieniu oka pochłonęły media.Jessica rozłączyła się i gwałtownie wybiegła z mieszkania.Lana nie mogła jej zostawić i popędziła za przyjaciółką.Jednak Jessica uciekła i Lana nagle zgubiła ją . Lana wróciła do domu z pewnością ,że zaraz wróci jej przyjaciółka.Mijały godziny , gdy na zegarach wskazówki wskazywały godzinę dwunastą w nocy.Było bardzo ciemno , a deszcz nie ustawał , padał i padał ... Nagle do domu weszła przemoknięta Jessica . Lana okryła ją kocem . Ku jej zdziwieniu , Lana zadzwoniła przez video-chat do Zayna . Dziewczyna nie mogła na niego patrzeć.Usiadła na krześle i zaczęła na niego krzyczeć.Chłopak ponownie jej wszystko wyjaśnił.
- Nie płacz więcej przeze mnie . Kocham Cię i nigdy nie przestanę . Chcesz ze mną zerwać?- zerwij ale ja zawsze będę o tobie pamiętam i w każdej chwili Ci pomogę. - mówił ze łzami w oczach chłopak.
Jessica uśmiechnęła się , a na jej twarzy rozkwitnął piękny uśmiech.Przeprosiła Zayn'a i położyła się spać , z poczuciem ,że On jest przy niej i zawsze będzie.Pod koniec rozmowy przyłączyli się Harry , Louis , Liam i Niall i wspólnie pokazali serce dla dziewczyn. - Pięknych snów Ci życzę - powiedział delikatnym głosem, po czym dziewczyna położyła głowę na poduszkę  . Lana tym czasem obserwowała jej radosną minę.


~Zuzanna          <uwaga obrazki dziewczyn w kolejnym rozdziale mogą się zmienić , co oznacza że mogą      wyglądać inaczej >

poniedziałek, 4 marca 2013

Rozdział #6

                                                                           ,,      It would not hurt me ''              
  Z punktu widzenia Jess ;
   Długo już czekałam na telefon od chłopaków.Czuję ,że poznali nas i to im wystarczy.Zaczynam się denerwować.Niestety ,ale dzisiejsze popołudnie pragnę spędzić sama . Przemyślę wszystko .Znowu czuję się jak normalna dziewczyna , fanka 1D , a jeszcze wcześniej przeczuwałam ,że będzie to przyjaźń.Ale widocznie nic nie mogę mieć najlepszego.Gdy już wyszłam , Lana jeszcze spała.Widocznie jest zmęczona.Przechodząc małą uliczką zobaczyłam stojące dziewczyny z plakatami . Pomyślałam ,,Dlaczego mam się poddawać ?'' Będę walczyć o nich do końca !I w ten sposób przestałam się martwić . Byłam jedną z dziewczyn co ich widziały.Powinnam się cieszyć , niektóre w ogóle ich nie widziały.Z nieco pewniejszym samopoczuciem podeszłam pod dom . Przypomniało mi się ,że chłopcy jutro wracają do Anglii na kilka dni.Była to dobra okazja na spotkanie.Po małych ploteczkach z Laną , poszłam spać by jutro być rześka ...

                                                Kolejny Dzień
     
  Już dziś zobaczę ich po raz kolejny ! Oj , bardzo się cieszę.Z Laną przygotowałyśmy mini imprezę , a to że śnieg już stopniał kupiłyśmy trampolinę do ogródka.Przed chwilką dostałam wiadomość od Zayna ; ,,Czy możemy wpaść do was ?'' Ta wiadomość bardzo mnie uszczęśliwiła.Po trzech godzinach przyszli.Przytuliłam ich bardzo mocno.Po niesamowitym imprezowaniu Zayn zabrał mnie na chwilę z salonu do kuchni . Tam szczerze przyznał mi ,że mnie bardzo lubi.Było mi bardzo miło. Wróciliśmy do reszty .Nagle Zayn wziął do ręki papierosa , od razu mu go wyrwałam.Zrobiło mi się przykro ,że pali.Moi rodzice nie tolerują palaczy , więc mogą mi zabronić tu mieszkać.Nad ranem do naszego domu wstąpił Ed Sheeran , przyjaciel chłopców.Bardzo się ucieszyłyśmy .Lecz Ed nie przyszedł na imprezę , bowiem przyniósł ,,sprzęt '' do robienia tatuaży.Nie wiedziałam o co chodziło . Nagle Harry się odezwał ;
                  -Macie ochotę na dziarę ? - rzekł
Wraz z Laną wymieniałyśmy spojrzenia . W końcu , zgodziłyśmy się .Zapomniałam o fakcie ,że mam 17 lat ,a rodzice będą źli . Po paru minutach wymyśliłam napis ,,Born To Love'' . Ed ma wielki talent po pół godzinie miałam moją pierwszą dziarę , tak samo Lana.Wytatuowała sobie napis ,,     This moment of love a lot to me''.Trochę zaszalałyśmy.Nagle zasnęłyśmy.Nazajutrz przypomniało mi się o tatuażach.Ponoć w nocy nie byłam zbyt rześka do podejmowania decyzji . Boję się jak zobaczą to rodzice.Chłopcy dziś o 15:30 wylatują do Niemczech .Będziemy tęsknić , lecz za 14 dni znów się spotkamy.O świcie wyszli , zostawili nam kartkę z napisem :
                        Ta noc była świetna , cieszymy się że was poznaliśmy.Bardzo was lubimy , i mamy
                         nadzieję że czujecie to samo do nas . Zrobimy dla was
                         dosłownie wszystko.Może wkrótce przedstawimy się swoim rodzinom.
                        Obiecujemy też ,że wakacje spędzimy razem może nawet zagranicą.
                         Całujemy - Zayn,Niall,Harry , Louis i Liam ;*    



A co się wydarzy dalej , zobaczcie same :*                                


Pomysł na stylizacje wzięty z bloga : http://sorry-i-cant-be-perfect.blogspot.com/  


środa, 20 lutego 2013

Rozdział #5

                                                      ,,I miss''              
  Z punktu widzenia Lany
          Gdy dziś wstałam już zaczęłam tęsknić za chłopcami.Było to dla mnie z jednej strony dziwne , ponieważ byłyśmy z Jessicą zwykłymi osobami a teraz już na niektórych kanałach pokazują zdjęcia moje i Jess. Boję się ,że mogą o nas zapomnieć.Cieszę się ,że Jessica spotkała Zayn'a . Przez nią poznałyśmy cały zespół. Wymienialiśmy się wspólnymi emocjami , zachowywaliśmy się wobec siebie jak bardzo dobrze znani przyjaciele.Co prawda mam ich numery telefonów , ale to zupełnie co innego niż spotkanie na żywo.Nigdy nie przestanę chodzić na koncerty i krzyczeć ,,Kocham Was!'', lub kupować z nimi gadżety.A tych dni nigdy nie zapomnę.Wracając do ranka; robiąc makijaż zauważyłam nasze wspólne zdjęcie.Ono kompletnie zabrało mi równowagi.Zaczęłam popłakiwać .Szybko mi to przeszło , ponieważ Jessica postanowiła że pójdziemy do niezwykłego centrum handlowego - Harrods ,które jest w dzielnicy zwanej ,, Knightsbridge''. Ponoć to centrum oświeca ok.1500 małych żarówek.Wyszłyśmy z naszego nowego domu.Zadzwoniłyśmy po taksówkę ,która nas podwiozła do Oxford Street , głównej ulicy Londynu.Kolejny raz spojrzałyśmy na ruchliwą ulicę oraz Big Ben .Popatrzyłyśmy na zegar ,którego wskazówki ruchliwie się poruszały.Nastało południe.Po raz pierwszy jechałyśmy popularnym dwu-piętrowym ,czerwonym autobusem.Zawiózł nas prosto pod centrum handlowe.Wyglądało zaskakująco.Na zdjęciach wygląda zupełnie inaczej niż na żywo.Zrobiłyśmy  spore zakupy.W galerii była wystawa obrazów , pewnej włoszki . Jej prace były zaskakujące.Namalowani ludzie wyglądali jak prawdziwi , tak samo zwierzęta . Wyglądało jakby się do nas zbliżały.W sklepie Burberry natrafiłyśmy na wyprzedaż -50%.W sklepie było pełno kobiet , a wszystkie przymierzalnie były zajęte.Kupiłyśmy ubrania patrząc tylko na rozmiar.Po wyjściu ze sklepu powróciło powietrze.W Burberry  było strasznie gorąco, a niektórzy mieli katar i kaszel.Byłyśmy odrobinę głodne ,więc znalazłyśmy stoisko z mrożonymi jogurtami.Wybrałyśmy swoje ulubione smaki.Bardzo nam smakowały.Później powróciłyśmy do zakupów.Była już godzina 18:10.Powoli zmierzałyśmy do drzwi wyjściowych.Autobusem powróciłyśmy do domu.Przymierzyłyśmy nowe ubrania i dodatki ,które zakupiłyśmy.Rozmiary w Burberry wybrałam idealne .Jessica również kupiła ,ubrania w których wyglądała pięknie.Wskoczyłyśmy do łóżek.Postanowiłyśmy ,że dziś zrobimy ,,Babską Noc '' .  Włączyłyśmy muzykę i w salonie zaczęłyśmy szalone tańce.Nie zabrakło też malowania paznokci.Około 24:00 byłyśmy zmęczone.Sprawdziłyśmy czy są dostępni na Skype.Niestety nic z tego.Pewnie byli czymś zajęci.A raczej mamy taką nadzieję.Robiłyśmy sobie też zdjęcia.O 01:00 nad ranem ubrałyśmy piżamy i zmyłyśmy makijaż . Zabawiałyśmy się w karaoke. Nie było najgorzej.Co prawda umiem śpiewać , lecz w porównaniu do Beyonce czy Ellie Gouldnig jestem kiepska .Jessica ma ładny , delikatny głos gdy śpiewa.Bardzo dobrze szło jej w piosence Pink -Try . Ja poddałam się piosence   Gabrielli Aplin -Please Don't Say You Love Me . Do godziny 03:00 nad ranem  słuchałyśmy piosenek One Direction . Niestety ,ale po 8 piosence zasnęłyśmy , a po głowach chodziły nam piosenki naszego ukochanego zespołu !

~Zuzanna              



 Lana     &     Jessica


Ten rozdział opisywał ulice Londynu.Mam nadzieję ,że się spodoba <33

PS:Przepraszam za małe litery , nie wiem jak to się stało ;c
                

wtorek, 19 lutego 2013

Rozdział #4

                      ,,Do not cry, baby''
   Dziś obie wstały o świcie.Szybko się przebrały i umyły .Zjadły śniadanie i pojechały do sklepu meblowego.Pieniądze od rodziców na mieszkanie doszły do skrzynki pocztowej.Kupiły szafki i półki ,fotele,dwa łóżka  i inne niezbędne rzeczy.Starczyło im na nowy telewizor , radio i kilka płyt.Dziś wieczorem dojdą wszystkie meble.Gdy wróciły do domu , przed drzwiami czekał Harry.Wpuściły go do środka.Chłopak chciał pomóc Lanie i Jess w remoncie. Harry dał dziewczynom prezent od zespołu - całe wyposażenie do kuchni ,a właściwie kuchnię.Bardzo się ucieszyły.Ale chłopak oznajmił ,że to nie koniec niespodzianek.Były bardzo ciekawe ,co jeszcze wymyślili.Ugościły go , i poczęstowały taccos , ulubionym jedzeniem Harry'ego.Około 15:00 wyszedł.Przyjaciółki sprawdzały w internecie kolory ścian.Do salonu pasował im kolor piaskowy.A do pokoi dziewczyn pasował fiolet.Pod wieczór chłopcy zrobili niezwykłą niespodziankę.Na wiosnę , wybudują dziewczynkom basen w ogrodzie.Były zaskoczone.Chłopcy zabrali je na długi ,wieczorny spacer.Pojutrze już wyjeżdżają w trasę.Lana i Jess będą tęsknić.Gdy przechodzili obok fontanny , dwie fanki chciały zrobić zdjęcie , tylko poprosiły ,,Bez Niall'a''.Na to Lana i Jessica zareagowały agresywnie.Uderzyły dziewczyny.Tym czasem Niall powoli odchodził , w stronę parkingu.Niestety ,ale przyjaciółki trafiły na komisariat.Na szczęście nie trafiły do aresztu.Zapłaciły i pobiegły . Jak dziewczyny wróciły do domu , dostały telefon że nie ma Niall'a. Wszyscy wzięli latarki i zaczęli go szukać.Obeszli wszystkie ulice i nic - zaginął.Bali się ,że ktoś mógł mu zrobić krzywdę. Liam znalazł zgubę , przy moście gdzie było bardzo ciemno i strasznie.Okrył go kocem i zaprowadził do domu Lany i Jess . Był bardzo smutny.Nie wiedział ,że jest tak nielubiany wśród  Directioners .Zaczęły mu lecieć łzy.Każdy wiedział co mu się należy - kolacja z Laną . Na chwilę zostawili chłopaka samego , i naradzali się co do romantycznej , wspólnej kolacji.Lana zgodziła się.Uważa ,że Niall jest bardzo przystojny i miły.Kolacja odbędzie się w ogrodzie , przy świetle księżyca.
                            Następnego dnia , Lana od ranka przygotowywała się ,a Jessica nadawała ogrodowi romantyczną atmosferę.Wycięła serca , własnoręcznie zrobiła róże z papieru ,a Liam kupił huśtawkę.Jessica zaufała Louis'owi , i pozwoliła mu coś ugotować.Do Harry'ego zadzwonił Niall z pytaniem gdzie są.Chłopak odpowiedział ,że mają się spotkać o 20:30 przy Big Benie . Tam przyjedzie Harry i zawiezie Niall'a na kolację ,o której Niall nic nie wie.Nastała godzina 20:00 , Harry zaczął jechać po chłopaka.Lana poprawiała fryzurę i zasiadła do stołu.Louis doprawiał pieczeń ,a Zayn pomagał Jess zapalić 30 małych świec o różanym zapachu.Gdy Harry zaprowadził chłopaka do stołu , był bardzo szczęśliwy. ,,Jednak ktoś mnie lubi''-pomyślał Niall. Lana go przytuliła ,a cała reszta obserwowała kolację z balkonu.Widać było ,że Niall jest w niej zakochany po uszy , a Lana stara się to mu odwzajemnić. Liam puścił spokojną muzyką ,a chłopak zabrał Lanę do tańca.Przytuliła się do niego i oparła głowę o jego ramię.
                                 -Nie rozumiem ,jak można Ciebie nie lubić ...-powiedziała , uśmiechając się.
                                 -Cieszę się ,że mnie lubisz-odparł ze smutkiem
Usiedli na huśtawce i zasnęli.Fotograf - Zayn  z balkonu obserwował zakochanych , przybliżył Jessicę do siebie,a ona się uśmiechnęła.





!Sytuacja z ''nie lubieniem'' Nialla kilka razy miała miejsce w jego życiu !

Pewnego razu, gdy One Direction dawało koncert, przed solówką Nialla jakiś "fan" zawołał "Niall jest brzydki i nie zasługuje na bycie w One Direction ". On niestety to usłyszał. Przekazał Louis'owi swój mikrofon i kazał mu śpiewać jego solo, bo sam się rozpłakał. Zayn przytulał go do końca utworu, po którym wzięli 5 min przerwy na to, by Niall się uspokoił.
" Czasami, kiedy fanki przytulają wszystkich chłopców z wyjątkiem mnie,to tylko się uśmiecham, ale to rani. "














Zapewne wielu z was słyszało o tej sytuacji, gdy dwie fanki spotkały Nialla i Liama i poprosiły o wspólne zdjęcie, ale tylko z Liamem. Niallowi było bardzo przykro z tego powodu, miał łzy w oczach. Niall chciał po prostu odejść, ale gdy Liam zobaczył łzy w jego oczach przytrzymał go za kaptur, żeby ten został na zdjęciu.















~Pozdrawiam ,Zuzanna 


                                            Co sądzicie o zachowaniu niektórych fanek do Niall'a ?

Rozdział #3

                      ,,Yes,I love you''
  Dziś Lana wstała pierwsza , poszła do kuchni i nalała wody do szklanki.Zauważyła ,że dostała wiadomość.Odblokowała komórkę ,była to wiadomość od Nialla ,,Spotkajmy się dziś ,proszę...''. Czytając treść zaczęła się denerwować.Usiadła na kanapie ,a ręce zaczęły jej drżeć . Obudziła się Jessica ,zauważyła zdenerwowanie przyjaciółki.Podeszła do niej .
                                        -Co się stało ?-zapytała patrząc Lanie w oczy
              -Niall napisał ,że musimy się spotkać .Nie wiem ,o co może chodzić.Martwię się.-odparła
Jessica zaczęła ją pocieszać.Lana wstała z kanapy i poszła się szykować . Gdy już się umyła ,uczesała i zrobiła makijaż ,poszła się ubrać .Ubrała różowy sweterek ,czarną spódnicę i platformy . Zeszła po schodach i nie obchodziła ją żadna przeprowadzka , czy kariera . Obchodził ją Niall. Szła przed siebie , za zakrętem zauważyła chłopaka.Szybko pobiegła do niego.Uprzejmie zapytała ,co się stało i po co ,musieli się spotkać.Chłopak złapał ją za rękę .
                                            -Ja ,się w Tobie zakochałem.-powiedział nieco wstydliwym głosem
                                            -Ja Ciebie kocham,ale tak samo kocham cały zespół.-odparła Lana
Po czym Niall zaczął odchodzić , stwierdził że czuje zupełnie co innego ,niż ona sama.
                                             -Zaczekaj !A co z twoją ręką?-zawołała
                     -Nadal nie rozumiesz ?Zrobiłem 'to' dla Ciebie.Nie zahaczyłem o trawę , znalazłem szkło.Ty nic do mnie nie czujesz-odpowiedział zmieszanym głosem.
Dziewczynie zrobiło się smutno.Zrozumiała ,że Niall ją kocha.Przytuliła go i powiedziała ''Będziemy najlepszymi przyjaciółmi ,nie jestem gotowa na poważny związek'' . Po czym chłopak odwzajemnił jej przyjacielski uścisk , i odprowadził ją do hotelu.W pokoju czekała zaciekawiona Jessica.Gdy tylko Lana otworzyła drzwi Jessica podbiegła z ciekawskim wyrazem twarzy . Przyjaciółka wszystko wyjaśniła .
Jessica trochę się zdziwiła ,że Niall po zaledwie kilku dniach się zakochał.Jessica zaparzyła ciepłą herbatę,i przytuliła Lanę .Jess spakowała walizki , i zadzwoniła po taksówkę ,by zawiozła je do nowego domu.
W domu było już kilka szafek, i wsadziły do nich ubrania ,a do łazienki kosmetyki.Usiadły na nowej kanapie z myślą ,że tu będzie im się żyło lepiej.Jess napisała do chłopców ,że są już w domu .Leżały na łóżku i oglądały film , po czym Lana zmęczona tym dniem zasnęła . Tym czasem Jessica sms'owała z Zaynem.
,,Ciekawe czy on też mnie lubi''-zastanawiała się patrząc na ich rozweselone twarze w internecie.
Była już 01:00 w nocy .Włożyła słuchawki do uszu , i zasnęła...



~Zuzanna