piątek, 29 marca 2013

Rozdział #9

                                                  ,,Hi , I'm Larry Shipper''
Wszyscy(prawie) obudzili się w salonie na kanapie i fotelach.Harry i Niall się ze sobą pogodzili.Za oknem padał deszcz , i było pochmurnie.
-Popatrz jak Harry słodko śpi-powiedziała Lana.
-Bardzo , pięknie-odpowiedziała Jessica i zaczęła go łaskotać.
Harry obudził się z uśmiechem na twarzy.Dziewczyny poszły do łazienki ubrać się , uczesać i zrobić makijaż.
Tymczasem chłopcy przygotowali dla nich ciepłą czekoladę z bitą śmietaną.Przyjaciółki były mile zaskoczone , usiadły do stołu i zaczęły pić czekoladę, gdy Liam zaczął mówić:
-Przykro nam ,ale niedługo znów ruszamy w trasę.Dokładniej to za 5 dni , a wrócimy za miesiąc.Mamy do okrążenia Australię,Anglię,Irlandię,Szkocję,USA,Holandię i Niemcy.
Dziewczyny posmutniały , lecz nie chciały tracić humoru.
Wyciągnęły więc hennę i zaczęły malować sobie po rękach.
Później stało się to świetną zabawą .
-Wasze autografy , proszę - powiedziała Jessica i w błyskawicznym czasie miała na ręce podpis każdego z chłopców.Po południu ,gdy deszcz jeszcze lekko kropił
postanowili wybrać się na miasto coś zjeść.
^Jessica ^
Droga nie była prosta , bowiem fanki biegły za chłopcami . Po długiej ucieczce znaleźli się w przytulnej kawiarence.Zajęli tam stół na końcu korytarza , po czym czekali aż dostaną swoje zamówienie.Długo już czekali na jedzenie , a więc zaczęli się bawić.
-Kto najlepiej całuje - oświadczył Louis , po czym wszyscy się zgodzili . Najpierw Lana z Harrym,Zaynem,Louisem i tak dalej aż doszło do Louis'a i Hazzy. - Larry istnieje-pomyślały dziewczyny uśmiechając się do siebie.Ciekawość dziewczyn jednak wygrała ,  zapytały więc o Larry'ego.A po chwili usłyszały odpowiedź ; - Jakby to wam wyjaśnić...Bardzo lubię Harry'ego ,ale nie jestem z nim w poważnym związku , jesteśmy wolni-mówił Louis ,uśmiechając się do kelnerki.-Kłamiecie ,nie chcecie się ujawnić!-podniosła głoś Jessica.Ale chłopcy już nic nie mówili , by nie wywołać kłótni.Pod wieczór dotarli do domu , Lana znów zapytała -To wtedy kto wymyślił Larry'ego , wasze zdjęcia nie są zbiegiem okoliczności !-powiedziała . -Może tak , może nie . Jesteście zbyt młode by tego słuchać.-powiedział Harry.Liam zauważył ,że powoli roztacza się 'wojna' , zmienił temat , począwszy od filmu,,Toy Story''.Około wpół do północy , chłopcy zasnęli jedyne dziewczyny nie mogły zasnąć.
-Lana , przecież oni naprawdę coś do siebie czują.Jest na to pełno dowodów.Wstydzą się nas .-szeptała do Jess. - Nie martw się wyjaśnią nam to wkrótce-pocieszała ją Jessica.


Ten rozdział troszkę krótszy , zacznę dodawać tytuł do każdego z rozdziałów i zacznę dodawać zdjęcia.
Wesołej Wielkanocy ;*

//Zuzanna

czwartek, 28 marca 2013

Rozdział #8

                                                         ,,It's not your fault''
Jessicę obudziło lekkie drgnięcie po jej ramieniu. Otworzyła powoli niebieskie oczy. Ujrzała twarz Zayn'a. Na jej buzi  ukazał się sympatyczny uśmiech.Chłopak położył swoją dłoń na jej policzku.
    - Witaj kochanie , cieszę się że cię widzę. - powiedział
Dziewczyna nie pamiętając swych ostatnio wylanych łez , przytuliła go mocno.Powoli zaczęła wstawać z łóżka. Włożyła kapcie i poszła do kuchni. Za oknem zobaczyła piękną,słoneczną  pogodę.Nalała ostrożnie do szklanki sok pomarańczowy.Chwilę potem   podeszła do niej  Lana. Jessica zaczęła się dopytywać jak to się stało ,że Zayn przyjechał.
-Nie tylko on , reszta chłopaków poszła po zakupy. Widziałam jaka jesteś smutna więc zadzwoniłam. On natychmiast się zgodził.
Jessica przytuliła przyjaciółkę , a po chwili przyszła reszta chłopców.Po upływie 2 godzin Harry złapał Lanę za rękę i zaprowadził na taras.Zrzucił ją z niewielki wysokości prosto na materac , wyłożony w ogrodzie.Niespodziewanie kolega Harry'ego wypuścił swojego psa ze smyczy.Lana zaczęła krzyczeć , bowiem bardzo bała się psów , szczególnie tych większych.Harry wybiegł z domu na pomoc.Dziewczyna miała pełno ran na twarzy. Niall i cała reszta się zbiegli.Zawiadomili karetkę. Niall'owi zaczęły lecieć łzy.
        -Harry, coś ty z nią zrobił ? - zapytał Niall.
                             -To nie moja wina...To mój kolega-Tom , wypuścił psa ,amstafa .Przykro mi , nie wiedziałem ,że furtka jest uchylona...- mówił klepiąc smutnego chłopaka po plecach.
Przyjechała karetka , zabrała Lanę.Za nią pojechali chłopcy i Jessica.Po zszywaniu  ran  Lana mogła się spotkać.
                            -Co się stało ? Gdzie jest Niall ? -zapytała Lana
             - Pies cię zadrapał.Na twarzy masz 8 szwów.Niall czeka przy sali .Później ci opowiem całą resztę.-mówiła Jessica.
Harry czuł się winny za całą tę sytuację.,,Dlaczego ja to robiłem ?''-rozmyślał.
Po paru minutach do Lany wstąpił Niall . Pocałował Lanę w policzek.Zabrał ją do baru , który znajdował się w szpitalu.
             -Dwa razy Kawę , poproszę -powiedział chłopak do sprzedawcy
Usiedli na krzesła i zaczęli pić kawę , a przy tym Niall opowiadał wszystko co się zdarzyło.Wracając w stronę sali usta Niall'a zbliżyły się do ust Lany.,,Od dawna na to czekałem''-rozmyślał chłopak.Pocałowali się , na policzkach Lany zagościły rumieńce.
Do pary podeszła lekarka - Możesz jechać do domu , tylko uważaj na siebie-powiedziała.
Niall podniósł Lanę i zawiózł ją pod dom.
-W tych szwach nawet ci do twarzy - powiedział , przybliżając kolejny już raz jej usta do swoich
Dziewczyna uśmiechnęła się i położyła się z chłopakiem na blacie w kuchni.Po chwili wszedł Liam.Nie co go to zdziwiło , jedynie się uśmiechnął na widok całujących się przyjaciół , wziął z szafki popcorn i poszedł uszczęśliwiony do salonu wraz z Louis'em oglądać ,,Titanic'a''.Jessica opatuliła Harry'ego i Zayn'a , poszli do ogrodu skakać na trampolinie.
Po chwili Lana usnęła.Chłopak położył ją delikatnie na nogach Louis'a i Liam'a i poszedł do sklepu po lody. Gdy Niall już wrócił , i wiedział ,że Lana jest w głębokim śnie  zawołał
Harry'ego z podwórka i zaczął z nim rozmowę .
         -Co ty chciałeś jej zrobić ?- zapytał Niall
        -Pożartować z nią , nie wiedziałem ,że to się tak skończy...-odpowiedział zmieszanym głosem,po czym poszedł do łazienki.Jessica zaczęła biec za Harry'm , widząc jego załzawione oczy.
-Zaczekaj ! - zawołała Jess
-Co?!Znowu chcesz porozmawiać o wydarzeniu z Laną ? -zapytał zdenerwowany
-Nie,chcę tylko zapytać co u ciebie słychać ,bo nie wyglądasz dobrze.-powiedziała Jessica
Zaprowadził dziewczynę pod drzwi łazienki , złapał za rękę i zaczął mówić :
-Czuję się za to winny , ale jak ktoś mi o tym przypomina denerwuję się.-mówił załzawionym głosem
-Nie płacz , proszę! To był tylko przypadek .Tylko błagam nie kłóć się z Niall'em!-powiedziała i przytuliła go mocno.

~Zuzanna <3 Wesołych Świąt Wielkanocnyhc ;*
Edytowane 02.04 . 2013 r. , ponieważ sama nie rozumiałam tego rozdziału ;3





czwartek, 14 marca 2013

Rozdział #7

                                                        ,,You do not know how I feel! You made me cry''
O świcie dziewczyny wstały , czuły się bardzo dobrze ,pełne życia i szczęścia.Usiadły na kanapie, co chwila się do siebie uśmiechały.Włączyły telewizję , zobaczyły zdjęcie Zayn'a , który namiętnie przytulał jakąś dziewczynę.Dziewczynom zrobiło się bardzo smutno , dynamicznie ich humor i szczęście zniknęło.Szczególnie Jessica , nie wiedziała ,że on może być aż tak nie miły.Jessice nagle przed oczami ukazały się jej najpiękniejsze chwile przeżyte na widowni , za czasów gdy była fanką  , ale ukazały się też momenty z Londynu , tam gdzie się zbliżyli do siebie.Nie mogły uwierzyć ,że przez tak krótki czas mogło się to zmienić.W mgnieniu oka wszystkie ich łzy ze szczęścia się zastopowały.Były załamane.A jeszcze nie tak dawno Zayn mówił jej ,że ją kocha , bardzo lubi...
Obtarła oczy z łez , po czym wzięła do ręki komórkę i czekała na jego telefon. ,, Czy jeszcze go  zobaczę, ujrzę jego roześmianą twarz i usłyszę jego głos ? '' - rozmyślała . Co by było gdyby nie pojechały do Londynu ? - żyły by zwyczajnie , bez miłości i troski.Teraz nie wie ,czy jeszcze ktoś ją pokocha , tak jak on.Widocznie chłopak chciał się zabawić , dziewczęcymi uczuciami.Nad Londynem zaczęła się ulewa . Wszyscy mieszkańcy uciekali , i chowali się pod budki sklepów , a inni wsiadali do autobusu.Lana na chwilę wyszła do sklepu po herbatę.Było jej smutno , co prawda nikt jej nie zranił ,ale ktoś złamał serce jej przyjaciółce.Czuła obrazę co do Zayn'a .Gdy otworzyła drzwi , Jessica siedziała pod drzwiami , ocierała łzy chustką a cały jej makijaż się rozmazał.Jej ręce co chwila drżały , od czasu do czasu pochlipywała . Lana nie mogła dłużej patrzeć na przyjaciółkę.Usiadła przy niej i ją mocno uściskała . Przes video-chat dzwonił Niall . Pytał co u nich słychać , nastąpiła cisza , po czym Jessica drżącym głosem odpowiedziała o całej , tej przykrej sytuacji. Niall pocieszył ją , i obiecał że porozmawia z Zayn'em. Ta wiadomość natychmiastowo przywróciła humor ,ale Jessica nadal spoglądała na ich wspólne zdjęcia . ,, To tylko kilkadziesiąt kilometrów dzieli nas od siebie , a jednak . Nawet jak byliśmy od siebie oddaleni to łączyła nas miłość.A jedna chwila zepsuła dosłownie wszystko''- rozmyślała.
Cały ten dzień był ponury i smutny , szczególnie dla nich.Pod wieczór zadzwonił telefon , oczekiwany przez cały dzień.Przywitali się , a Jess wciąż płakała . Gdy mówiła o całej sytuacji , zaczęła podnosić głos aż doszło do krzyku.Rozmowa ta nie była zbyt miła . Zayn nic o tym nie słyszał , dziewczyna wysłała mu zdjęcie.Chłopak spokojnym głosem oznajmił ,że nie był trzeźwy . Nie panował nad sobą , ani nad swoimi uczuciami.Zrobił kilka zdjęć z pewną kobietą , które w mgnieniu oka pochłonęły media.Jessica rozłączyła się i gwałtownie wybiegła z mieszkania.Lana nie mogła jej zostawić i popędziła za przyjaciółką.Jednak Jessica uciekła i Lana nagle zgubiła ją . Lana wróciła do domu z pewnością ,że zaraz wróci jej przyjaciółka.Mijały godziny , gdy na zegarach wskazówki wskazywały godzinę dwunastą w nocy.Było bardzo ciemno , a deszcz nie ustawał , padał i padał ... Nagle do domu weszła przemoknięta Jessica . Lana okryła ją kocem . Ku jej zdziwieniu , Lana zadzwoniła przez video-chat do Zayna . Dziewczyna nie mogła na niego patrzeć.Usiadła na krześle i zaczęła na niego krzyczeć.Chłopak ponownie jej wszystko wyjaśnił.
- Nie płacz więcej przeze mnie . Kocham Cię i nigdy nie przestanę . Chcesz ze mną zerwać?- zerwij ale ja zawsze będę o tobie pamiętam i w każdej chwili Ci pomogę. - mówił ze łzami w oczach chłopak.
Jessica uśmiechnęła się , a na jej twarzy rozkwitnął piękny uśmiech.Przeprosiła Zayn'a i położyła się spać , z poczuciem ,że On jest przy niej i zawsze będzie.Pod koniec rozmowy przyłączyli się Harry , Louis , Liam i Niall i wspólnie pokazali serce dla dziewczyn. - Pięknych snów Ci życzę - powiedział delikatnym głosem, po czym dziewczyna położyła głowę na poduszkę  . Lana tym czasem obserwowała jej radosną minę.


~Zuzanna          <uwaga obrazki dziewczyn w kolejnym rozdziale mogą się zmienić , co oznacza że mogą      wyglądać inaczej >

poniedziałek, 4 marca 2013

Rozdział #6

                                                                           ,,      It would not hurt me ''              
  Z punktu widzenia Jess ;
   Długo już czekałam na telefon od chłopaków.Czuję ,że poznali nas i to im wystarczy.Zaczynam się denerwować.Niestety ,ale dzisiejsze popołudnie pragnę spędzić sama . Przemyślę wszystko .Znowu czuję się jak normalna dziewczyna , fanka 1D , a jeszcze wcześniej przeczuwałam ,że będzie to przyjaźń.Ale widocznie nic nie mogę mieć najlepszego.Gdy już wyszłam , Lana jeszcze spała.Widocznie jest zmęczona.Przechodząc małą uliczką zobaczyłam stojące dziewczyny z plakatami . Pomyślałam ,,Dlaczego mam się poddawać ?'' Będę walczyć o nich do końca !I w ten sposób przestałam się martwić . Byłam jedną z dziewczyn co ich widziały.Powinnam się cieszyć , niektóre w ogóle ich nie widziały.Z nieco pewniejszym samopoczuciem podeszłam pod dom . Przypomniało mi się ,że chłopcy jutro wracają do Anglii na kilka dni.Była to dobra okazja na spotkanie.Po małych ploteczkach z Laną , poszłam spać by jutro być rześka ...

                                                Kolejny Dzień
     
  Już dziś zobaczę ich po raz kolejny ! Oj , bardzo się cieszę.Z Laną przygotowałyśmy mini imprezę , a to że śnieg już stopniał kupiłyśmy trampolinę do ogródka.Przed chwilką dostałam wiadomość od Zayna ; ,,Czy możemy wpaść do was ?'' Ta wiadomość bardzo mnie uszczęśliwiła.Po trzech godzinach przyszli.Przytuliłam ich bardzo mocno.Po niesamowitym imprezowaniu Zayn zabrał mnie na chwilę z salonu do kuchni . Tam szczerze przyznał mi ,że mnie bardzo lubi.Było mi bardzo miło. Wróciliśmy do reszty .Nagle Zayn wziął do ręki papierosa , od razu mu go wyrwałam.Zrobiło mi się przykro ,że pali.Moi rodzice nie tolerują palaczy , więc mogą mi zabronić tu mieszkać.Nad ranem do naszego domu wstąpił Ed Sheeran , przyjaciel chłopców.Bardzo się ucieszyłyśmy .Lecz Ed nie przyszedł na imprezę , bowiem przyniósł ,,sprzęt '' do robienia tatuaży.Nie wiedziałam o co chodziło . Nagle Harry się odezwał ;
                  -Macie ochotę na dziarę ? - rzekł
Wraz z Laną wymieniałyśmy spojrzenia . W końcu , zgodziłyśmy się .Zapomniałam o fakcie ,że mam 17 lat ,a rodzice będą źli . Po paru minutach wymyśliłam napis ,,Born To Love'' . Ed ma wielki talent po pół godzinie miałam moją pierwszą dziarę , tak samo Lana.Wytatuowała sobie napis ,,     This moment of love a lot to me''.Trochę zaszalałyśmy.Nagle zasnęłyśmy.Nazajutrz przypomniało mi się o tatuażach.Ponoć w nocy nie byłam zbyt rześka do podejmowania decyzji . Boję się jak zobaczą to rodzice.Chłopcy dziś o 15:30 wylatują do Niemczech .Będziemy tęsknić , lecz za 14 dni znów się spotkamy.O świcie wyszli , zostawili nam kartkę z napisem :
                        Ta noc była świetna , cieszymy się że was poznaliśmy.Bardzo was lubimy , i mamy
                         nadzieję że czujecie to samo do nas . Zrobimy dla was
                         dosłownie wszystko.Może wkrótce przedstawimy się swoim rodzinom.
                        Obiecujemy też ,że wakacje spędzimy razem może nawet zagranicą.
                         Całujemy - Zayn,Niall,Harry , Louis i Liam ;*    



A co się wydarzy dalej , zobaczcie same :*                                


Pomysł na stylizacje wzięty z bloga : http://sorry-i-cant-be-perfect.blogspot.com/